środa, 19 czerwca 2013

My world : 16

*Poniedziałek.
Z samego rana pełna pozytywizmu, że wszystko się wyjaśni, wyszłam do szkoły. Bałam się o Harry'ego, że wplątał się w jakieś poważne tarapaty. Alice źle się czuła, dlatego dziś nie wychodziła z domu. Razem z Elizabeth postanowiłyśmy wstąpić do piekarni. Harry pracował tam w południe, lecz i tak miałam cichą nadzieję, że go spotkam. Elizabeth zrobiła zakupy i powędrowałyśmy do klasy. Na lekcji dostałam sms'a od Tom'a. Zaczęło mi się to podobać. Cały czas mieliśmy jakieś tematy, ale wciąż traktowałam go jak przyjaciela. Harry'ego z nie wiadomych mi przyczyn nie było w szkole. Nie wiedział nawet o tym Niall. Wszystkie przerwy spędzaliśmy we trójkę: Ja Elizabeth i Niall. Przez cały pobyt w szkole pisałam z Tom'em. Nagle Elizabeth na jednej z przerw poczuła się bardzo źle.
-Co ci jest?!- Wystraszona zapytałam przyjaciółke.
-Strasznie bolą mnie kości, nie wiem co mi jest!- Złapała się za brzuch, po czym dodała- Czuję się jakbym miała pełen brzuch, a nic praktycznie dzisiaj nie jadłam po za płatkami ...- Postanowiłam szybko zadzwonić po Gregory'ego. Przyjechał w błyskawicznym tępię i  zawiózł ją do domu.Po szkole udałam się do piekarni.
-Jest może Harry ?-Zapytałam szefa.
-Nie.. wziął tydzień wolnego..- Odeszłam od lady niczym oszołomiona jakimś gazem. Nie wiedziałam co się dzieje. Z Niall'em poszliśmy do mnie, aby posiedzieć z Alice. Postanowiłam napisać do Harry'ego, niestety on nie raczył odpisać. Umówiłam  się z Tom'em. Elizabeth była z Gregory'm a Alice z Niall'em. Nie chciałam przeszkadzać obu parom. Z Tom'em umówiłam się w parku.On opowiadał mi o swoich problemach, a ja o swoich.
-Znalazłem sobie inną dziewczynę- Powiedział Tom.
-Uuuu. Szybko, widzisz to było tylko zauroczenie, a po za tym znamy się tylko trzy dni.- Zaśmiałam się.
-Tak tylko, że potrzebuję twojej pomocy..boo ta dziewczyna ...ona się dobrze uczy i w ogóle..a ja? Kim ja jestem? Ona na mnie nie zasługuje..-Posmutniał momentalnie Tom.
-Nie martw się- złapałam go za ramię.- Ona na pewno zauważy takiego miłego gościa. Napisz do niej.
-Masz racje..-Tom był naprawdę uroczym chłopakiem, więc nie miał najmniejszych problemów z umówieniem się. Do Harry'ego wydzwaniałam i pisałam sms na okrągło.Miałam coraz większe przeczucie,że coś mu się stało.Postanowiłam do niego pójść.Nigdy u niego nie byłam ,miałam jedynie napisany adres od Niall'a.Szłam drogą rozmyślając co mam mu powiedzieć.Gdy doszłam już do ulicy z kartki zaczęłam szukać numeru domu.Kiedy znalazłam nie mogłam uwierzyć.Przede mną stał dość duży szary dom,wybudowany z pustaków.Podwórko dawało wiele do myślenia.Wysoka trawa nie koszona od paru tygodni wzbijała się na pół metra w górę.Zardzewiałe i stare auto aż biło po oczach, stało akurat na samym środku.W oknach nie było nawet firanek, a co dopiero mówić o jakiś kwiatach. Sprawdziłam jeszcze raz adres z nadzieją że się pomyliłam,niestety...Podeszłam pod drzwi i zaczęłam pukać.
-Tak?-Otworzył szybkim ruchem Harry.Ucieszyłam się,że nic mu nie jest.Nagle w tle usłyszałam czyjś głos.
-Harry, kto to? Idź do sklepu bo piwo się skończyło-chłopak szybko zamknął za sobą drzwi.
-Przejdziemy się?-Za proponował.Szliśmy przed siebie, postanowiłam zacząć rozmowę.
-Powiesz mi o co chodzi? Wiesz jak mi na tobie zależy..Kocham Cię..powinieneś mi powiedzieć..-Harry spojrzał na mnie po czym dodał -Wiesz nie mam siły...zresztą słyszałem jak ci się powodzi..
-Co?O czym ty mówisz?!-Harry obrócił się jakby nie chciał na mnie patrzeć.Złapałam go za rękę.
-Zaczekaj.Porozmawiajmy...
-Nie mamy o czym..Mady wszytko mi powiedziała-W tym momencie olśniło mnie.Mady musiała nagadać jakiś głupot.
-Niby co ci powiedziała? Nie masz pojęcia, jak się o ciebie bałam !Pisałam, dzwoniłam, a ty mnie miałeś gdzieś!
-Powiedziała mi, jak to się prowadzasz z jakimś chłopakiem...
-To tylko kolega, zresztą on był przy mnie kiedy ty mnie tak po prostu zostawiłeś..
-Nie mogłem..nie chciałem ci powiedzieć, a ty... ty mnie wypytywałaś..nie umiałem....-Harry spuścił głowę wpatrując się bezwładnie w ziemię. Objęłam dłonią jego policzek.
-Błagam..-Wyszeptałam-Błagam powiedz mi o co ci chodzi? O co chodzi z tym całym Barry'm? Jakie pieniądze? Ja też już mam wszystkiego dość..i jeszcze Mady, która podkłada mi cały czas kłody pod nogi, żeby się do ciebie dobrać..Błagam powiedz..-Harry podniósł głowę popatrzył przez moment w moje oczy, widziałam, że jeszcze się waha.
-Chodzi o to, że pożyczyłem pieniądze od Barry'ego, bo nie mam na życie. Prawda jest taka,że mój ojciec pije, odkąd moja matka umarła..Nie mamy na życie, więc pożyczyłem...to co zarobię w piekarni nie wystarcza nam, a  ojciec...Szkoda gadać...Zarówno mnie, jak i wszystko inne ma w dupie..Nie chciałem ci tego mówić, bo bałem się, że mnie zostawisz..przecież ty jesteś z wyższych sfer...Próbowałem udawać kogoś innego. Kogoś, kto był by ciebie wart. Kogoś, na którego byś zasługiwała. Kogoś, kto dał by ci wszystko...Poruszył niebo i ziemię, żebyś była szczęśliwa.- Po tym wszystkim łzy podeszły mi pod oczy. Dla Harry'ego to nie było łatwe, pierwszy raz widziałam jak płacze. Nie wiedziałam co mam zrobić. Usiedliśmy na murku. Przytuliłam go mocno
-Chciałabym być jedynie z tobą...Reszta nie ma znaczenia,oddałabym za ciebie życie bez zastanowienia......-Czasami dusisz w sobie silne emocje tak długo,tak wytrwale,że wystarczy maleńki pretekst,żeby je z siebie wypuścić,żeby rozleciały się na małe kawałeczki.Tak właśnie było z Harry'm.W końcu nie wytrzymał.
-Najbardziej nierozsądne co możesz zrobić to zmienić się dla kogoś.Bo,gdy tego kogoś zabraknie w twoim życiu,nie będziesz miał ani jej,ani siebie,ale wiesz co? Nie musisz się zmieniać bo kocham cię takim takim jesteś-Dodałam po chwili..

18 komentarzy:

  1. Pisz dalej,pisz dalej,pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie *.* Chyba się zakochałam , jeszcze lepsze niż poprzednie =*
    xSmerffetka

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne opowiadanie .... Pisz, pisz i pisz !!! Masz do tego jak by to powiedzieć dar... Nie czytałam wcześniejszych opowiadań, ale to z poprzednich komentarzy podobno było lepsze...Zaraz zabieram się do czytania od początku :-) Dobrze, że jutro sobota to będę miała czas

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, ale Twoje opowiadanie wciąga. Mam ochotę od razu przeczytać następny rozdział.

    Życzę weny przy pisaniu !
    Pozdrawiam, KINGA .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wena zawsze się przyda ;D!

      Usuń
  5. Kocham! Pisz bo nie mogę się doczekać co dalej ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezłe opowiadanie *.*
    Czekam na kolejny rozdział :)
    majtynak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz talent *____* .Nie mogę się doczekać 17 rozdziału:*.

    OdpowiedzUsuń
  8. jezuuu ;D NO normalnie boskie *.*!!!!!!! kOCHAM ;) Czytam normalnie od kilku dni twoje opowiadanie ;D! Jest poprostu świetne ;D!! wracam w moje ulu. momenty np jak harry pierwszy raz pocałował Jane nad tym jeziorem , albo jak zawiózł ją tym motorem na tą polane i zamiast pocałować wytarł tylko kawalek czekolady *.* albo jak poszli do tego klubu i pobili harry'ego albo to ;D tą cz. czytam już chyba 5 raz ^^ Kocham cię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha bardzo dziękuje, cieszę się, że mam takie fanki jak ty ;D

      Usuń