czwartek, 27 czerwca 2013

My world : 17

Siedzieliśmy na tym murku w zupełnym milczeniu. Mocno przytulona do Harry'ego czułam, że wszystko się ułoży. Nagle coś mnie natchnęło.
-Idziemy do mnie?-Zapytałam głaszcząc go po kręconej czuprynie.
-Nigdy nie byłem u ciebie w domu, a co jeśli twoi rodzice mnie nie polubią ?
-Przestań! Na pewno cię polubią choć!-Złapałam go za rękę i już byliśmy w drodze. Kiedy zbliżaliśmy się do drzwi mojego domu, poczułam mrowienie w stopach i dziwne ciepło w brzuchu. Zaczęłam się po prostu coraz bardziej bać. Nie umiem opisać tego uczucia. Stanęłam przed drzwiami wpatrując w bezruchu na klamkę. Wyciągnęłam rękę, choć i tak po chwili schowałam ją.
-Jeśli nie chcesz...-powiedział Harry, zanikającym głosem-nie musimy iść...
-Nie..-Poczułam przypływ adrenaliny. Szybko przycisnęłam klamkę i lekkim ruchem pchnęłam drzwi.
-Kto tam? -usłyszeliśmy głos mamy dochodzący z salonu.
-To ja...-powiedziałam nie pewnie- i Harry -dodałam po chwili.
-Jaki Harry?! - W tym momencie wybiegła z salonu cała zdyszana.
-Mamo....przedstawiam ci Harry'ego Styles'a. To mój chłopak... - Stanęłam sztywno niczym żołnierz przed generałem. Czułam się pewnie, choć ręce wciąż mi drżały.
-Ch-Chłopak?
-Tak, idziemy na górę - złapałam Harry'ego za rękę i wesoło prowadziłam wzdłuż korytarza w kierunku mojego pokoju.
-Ha ha widziałeś jej minę? -Zaśmiałam się kładąc na łóżko. Harry spojrzał na mnie wzrokiem, którego do tej pory nie widziałam. Mówił coś w stylu "Co  to miało niby być?". Poczułam się dziwnie niezręcznie. Nagle mama zaczęła pukać do drzwi.
-Boże czego ona chce?-Westchnęłam pod nosem. Ociężałym ruchem otworzyłam drewniane drzwi.
-Tak? -Zapytałam ironicznym głosem.
-Chciałam tylko zapytać czy czegoś chcecie, może wody, herbaty?
-Nie dzięki - szybkim ruchem zamknęłam za sobą drzwi.
-To pierwsze spotkanie mam już za sobą -Harry zaśmiał się oglądając zbiór książek na półce obok mojego łóżka.
-Został ci jeszcze mój tato.- Usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi.
-O chyba  będziesz miał okazje-uśmiechnęłam się z nutką chytrości.
-T-a-a-t-t-o-o!-Krzyknęłam z pokoju.-Chodź! Muszę ci kogoś przedstawić.- Kiedy usłyszałam kroki ojca, stanęłam na baczność. Byłam pewna, że Harry spodoba mu się bez dwóch zdań. Drzwi w końcu uchyliły się.
-Tato to mój chłopak-wskazałam Harry'ego, który stał tuż obok mnie. Ojciec widząc mojego nowego towarzysza jakby zamarzł na moment. Reakcja Harry'ego praktycznie niczym nie różniła się od taty." O co chodzi..?"Mogło by się wydawać dziwne, ale odniosłam wrażenie, że oni się znają."Niby skąd? Nie...to nie możliwe"-pomyślałam.
-Harry Styles-powiedział chłopak wyciągając dość nie pewnie rękę w stronę ojca.
-John Book- od powiedział ojciec, który również  z nie chęcią wyciągnął rękę, miałam wrażenie, że robi to z obrzydzeniem. Ta sytuacja wydała mi się naprawdę bardzo dziwna.
-Dobrze to my już idziemy..-postanowiłam przerwać to spotkanie i to w jak najszybszym czasie. Gdy Harry przechodził obok taty, ich spojrzenia spotkały się, niczym spojrzenia dwóch bokserów czekających na ich walkę. Zaniepokoiło mnie to jeszcze bardziej.W końcu wyszliśmy na świerze powietrze. Harry był jakby nieobecny. Ciągle przewracał oczami i kręcił głową jakby szukał czegoś w myślach.
-Harry?-Złapałam go za ramię-co ci jest?
-Co? Mnie? Nic...-Otrząsnął się jakby zbudzony ze snu."O co tu do cholery chodzi!".Postanowiłam dać mu spokój.
-Dobra odprowadziłam cię już kawałek, zwijam się na chatę.
-No cześć-od powiedział jakby od niechcenia.
-Hej! Halo?Tylko "cześć"?-zapytałam podnosząc ręce. Harry szybko podszedł pode mnie i równie szybko dał buziaka w policzek. "Co mu się stało?" wpatrywałam się w znikającą w ciemnościach postać. Wracałam do domu w całkowitym zamyśleniu "Wyglądało jakby się znali.."-nie dawało mi to spokoju. Gdy ledwo uchyliłam drzwi domu usłyszałam awanturę rodziców.
-Co się stało?- Zapytałam nalewając wody mineralnej do szklanki.
-Jane..-zaczęła mama.
-Musimy poważnie porozmawiać- dodał przerywając mamie tata.
-O czym? - Zdziwiłam się słowami rodziców, miałam przeczucie, że ta rozmowa nie będzie należała do najmilszych.
-Chodzi o twojego chłopaka....on...no cóż Jane..on ..no nie podoba nam się..-Powiedziała mama bawiąc się rękawkiem od swetra.
-Po prostu nie chcemy, abyś się z nim spotykała jasne?- Powiedział surowo ojciec chodząc nerwowo wzdłuż dywanu.-Masz zakończyć ten "związek"-dodał po chwili.
-Co? Niby czemu?! Ja go kocham!- Wykrzykując strąciłam butelkę wody na ziemie tworząc przy tym całkiem sporą kałuże na płytkach.
-Córciu..-westchnęła mama-on nie jest dla ciebie...ty potrzebujesz kogoś z ambicjami...a on...
-On jest nikim! - dokończył zdanie mamy dość nie miłym akcentem tato.
-Jak możecie?!  Wcale go nie znacie, a mimo to tak go obrażacie! Będę z nim czy wam się to podoba czy nie!
-Dziecko, my chcemy twojego dobra, a on nie zapewni ci tego co masz teraz. On jest z biednej i patologicznej rodziny.-Zdziwiły mnie słowa taty. "Skąd on może wiedzieć z jakiej jest rodziny?"
-A skąd ty to wiesz?! -Zapytałam go podejrzliwie.
-Ja...no..przecież wszyscy o tym wiedzą...i...ja...no też słyszałem od kolegi...-"Podejrzane"-pomyślałam, gdy ojciec zaczął się plątać. Miałam wrażenie, że wymyśla to wszystko na gorąco.
-Dobra..-przerwałam mu- mówcie co chcecie..-Odwróciłam się na pięcie i udałam do swojego pokoju."Zadzwonię do Harry'ego "-postanowiłam. Wykręciłam numer.
-Halo?-Usłyszałam głos chłopaka.
-Hej, nie uwierzysz co się stało..miałam niezły opieprz od rodziców!
-A co się stało?-Zapytał zatroskanym głosem.
-Mój tata...on ..jest przeciw naszemu związkowi...Zabronił mi się z tobą spotykać...
-I co posłuchasz go? Zrozumiem to...-Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi.
-Co? Nie ! Chce być z tobą i będę z tobą!-Powiedziałam wyższym głosem.-Ale...hmmm... no może wyda ci się to dziwne, ale odniosłam wrażenie, że ty i mój ojciec..no, że wy jakby się już znacie...
-Co?Skąd ci to przyszło do głowy?-Ton Harry'ego jakby zmienił barwę.-Pierwszy raz zobaczyłem go dzisiaj - "Kłamie"- pomyślałam.
-No dobrze, wierze ci musze już kończyć pa -Rozłonczyłam czerwoną słuchawką. Nie dawało mi to spokoju, myślałam, że wszystko już wyjaśnione a tym czasem jest jak wcześniej. Znów podejrzenia i domysły. Powoli miałam już tego dosyć.

Rano wypoczęta postanowiłam odwiedzić Harry'ego. Zjadłam szybkie śniadanie i już miałam otwierać drzwi,  gdy mama zatrzymała mnie w ostatniej chwili.
-Gdzie się wybierasz? Mam nadzieje, że nie do tego chłopaka. Ojciec będzie zły.
-Jego już nawet nie ma! Coraz częściej gdzieś wychodzi, a nas ma gdzieś! A ty tego nie widzisz. Odkąd dostał tą pracę widuje go tylko wieczorami, a i tak jest jakiś dziwny. Częściej się wścieka i krzyczy...
-Wiem Jane, zauważyłam to. Dla mnie też jest ciężko, ale nie utrudniaj tego bardziej....
-Idę do Elizabeth..-Przerwałam mamie. Kochałam ją, ale ostatnimi czasy nie umiałam złapać z nią dobrego kontaktu. Uciekałam od niej, wiem, że to było złe, ale nie potrafiłam inaczej.
W końcu doszłam do domu Harry'ego. Próbowałam otworzyć drzwi, ale najwidoczniej były zamknięte. Usłyszałam jakąś kłótnie na tyłach domu. Wychyliłam się, aby sprawdzić o co chodzi. "Nie to nie możliwe"-pomyślałam, gdy tylko ujrzałam rozmawiającego Harry'ego z moim tatą. "O czym oni rozmawiają" postanowiłam podejść bliżej.
-Co ty sobie wyobrażasz?!-Usłyszałam słowa taty.
-Skąd mogłem wiedzieć, że to pańska córka? -Od powiedział Harry przypalając papierosa.
-Musisz to skończyć rozumiesz? Albo inaczej cię zabije gnojku -Ojciec pchnął Harry'ego. Chłopak omal co nie upadł. Widziałam, że chciał mu oddać.
-Ej! Tylko sprubój! Już nieźle oberwałeś od Barry'ego. Chcesz jeszcze raz?
-Nie..i żałuje, że pożyczyłem te pieniądze właśnie od pana- Powiedział Harry wyrzucając resztki papierosa.
-Gdyby nie ja, teraz nie miałbyś co do garnka włożyć gówniarzu.
-Tak, tylko co mnie podkósiło, żeby pożyczać od mafi...
-Ha ha, a to już twój problem. I pamiętaj zbliż się tylko do niej, a utnę ci jaja.-"Co mój tata szefem mafi?Gangster?To by miało sens. Te późne powroty do domu i jego dziwne zachowanie, teraz już wszystko jasne"
-Dobra koniec naszego spotkanie i żeby Jane się o nim nie dowiedziała...-Ojciec poklepał Harry'ego po ramieniu i udał się w moją stronę. Nie wiedziałam co mam zrobić, więc spontanicznie schowałam się za drzewem. Gdy przechodził obok mnie poczułam mocny zapach jego perfum. Kropla potu spłynęła mi z czoła............................



Tak więc ...;D Dziękuje za przeczytanie ;D już 200 odsłon mojego zwiastunu dziękuje wam bardzo!! i pamiętajcie kom dla mnie są bardzo motywujące ;D Komentujcie ;D!!
10 kom - kolejna cz ;D
CZYTASZ-KOMENTUJESZ ;)

23 komentarze:

  1. Swietny rozdzial lubie takie histproe w ktorych sie cos dzieje czekam na nastepny!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju ! :D coraz bardziej podoba mi się to opowiadanie ! :D jesteś świetną pisarką :D ! masz wielki talent, który nie powinien się zmarnować :) ! Korzystaj z niego jak najwięcej ! Życzę powodzenia w pisaniu i mnóstwa pomysłów ! Twoja najgorętsza fanka ^^ !!!! :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem mile zaskoczona, że mam już fanki. Bardzo dziękuje za te miłe słowa ;D Są naprawdę niezłą motywacją ;D ^^

      Usuń
  3. Masz bardzo fajny styl pisania.
    Zapraszam:

    z-zycia-o-zyciu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. nooo kiedy dalsza cz?;D nie moge się już doczekać! Co bd z Harrym i Jane? Będą razem? Tylko żeby tata jane nie zrobił nic Harry'emu! ^^ no życzę weny i pisz pisz pisz ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhaa myślę że tata Jane zdaje sb z tego sprawę jak ważny Harry jest dla Jane i nie skrzywdzi go bardzo ;D

      Usuń
  5. cudowne , piękne nie mogę się doczekać co będzie się działo dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje ;D Ja też nie mogę się doczekać :3 xD

      Usuń
  6. Z góry bardzo przepraszam za spamowanie, ale poszukuję czytelników swojego opowiadania o 1D, w inny sposób jak reklama prawdopodobnie ich nie pozyskam :) Możesz to zignorować, mam jednak nadzieję, że znajdziesz chwilę czasu, który poświęcisz na moją historię.

    http://onedirectionofsouls.blogspot.com/

    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie odwiedze w wolnym czasie ;D

      Usuń
  7. KOCHAM TEN BLOG. CZEKAM NA NASTĘPNY ROZDZIAŁ.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super ;D Robi się coraz ciekawiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha staram się zaskakiwać moich czytelników ;3

      Usuń
  9. Wspaniałe :)! Pisz jak najszybciej dalej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. hahah lubię was potrzymać trochę w niepewności ;D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. dobrze ;D cały czas piszę ;D czasami tylko brakuje weny ;D ale tylko czasami ^^

      Usuń